czwartek, 28 lutego 2013

schabowy z serem i ziołami

 Dziś na obiad można by rzecz klasyk- schabowy, tyle że zawijany z serkiem.
Przepis z książki Macieja Kuronia i powiem szczerze początkowo miałam wątpliwości co do składników, ale okazało się, że zupełnie nie potrzebnie.


Wyszedł sobie ot taki być może mało wyszukany ale naprawdę dobry zawijaniec.

Składniki: 
  • 4 kotlety schabowe
  • mozzarella
  • serek topiony śmietankowy
  • łyżka świeżej bazyli
  • łyżeczka świeżej mięty 
  • łyżeczka natki pietruszki
  • łyżeczka koperku
  • żółtko
  • 2 łyżki bułki tartej
Sposób przygotowania:


  1.  Kotlety rozbijamy drewnianym tłuczkiem
  2. Ser mozzarella odsączamy i ucieramy na tarce następnie mieszamy z serkiem  topionym
  3. Miętem i bazyliem drobno siekamy i dodajemy do sera. Dokładnie mieszamy następnie dodajemy posiekaną natkę i koperek, żółtko i bułkę tartą. Całość doprawiamy solą i pieprzem i mieszamy
  4. Tak przygotowany farsz nakładamy na środek kotletów, zawijamy je i spinamy wykałaczkami.
  5. Kotlety oprószamy solą i pieprzem, obtaczamy w mące i smażymy na oleju. Po usmażeniu wyjmujemy wykałaczki.
Smacznego!

 
 

poniedziałek, 18 lutego 2013

fasolka po bretońsku

Z uwagi na to, że nie celebruje świąt typu walentynki, które postrzegam jako dni wymyślone na potrzeby zwiększonej sprzedaży słodyczy, czy biletów do kina.
Dlatego 14 lutego na obiadokolacji zamiast różowych ciasteczek pojawiła się fasolka po bretońsku.
Taki mój mały bunt wobec wszelkich serduszek z napisem I love you, które uśmiechały się do mnie dziś w każdym sklepie.



Być może jestem staroświecka, ale wole andrzejki od Halloween i nie obchodzę walentynek. Nie mam potrzeby na siłę pokazywania a raczej kupowania romantycznych chwil.

Wracając do fasolki obydwoje lubimy ją :)

Składniki:



  • kg fasoli jaś
  • ok 20 dag wędzonego boczku
  • 40 dag kiełbasy ( u mnie podwawelska)
  • 2 cebule
  • dwa duże koncentraty pomidorowe
  • 2 listki laurowe
  • odrobina ziela angielskiego
  • majeranek
  • papryka słodka
  • pieprz i sól do smaku
Sposób przygotowania:
  1. Poprzedniego dnia fasolkę zalewamy zimną wodą i zostawiany tak ją na całą noc. Następnego dnia wylewamy ta wodę i wlewamy nową. Do fasoli dorzucamy ziele angielskie i  liście laurowe i gotujemy fasolę do miękkości. Woda w której gotujemy fasolę musi ją przykrywać.
  2. W tym czasie boczek kroimy w kostkę, kiełbaskę w plasterki i posiekać cebulę.
  3. Boczek, kiełbasę i cebulę smażymy na patelni i dodajemy do fasolki.
  4. Gdy fasolka jest już miękka dodajemy  koncentrat pomidorowy oraz pozostałe przyprawy (majeranek oraz słodka papryka).

Smacznego! 






 






sobota, 2 lutego 2013

ryż z jabłkami

Ostatnio znowu jestem tu rzadko- tak wiem. Mam dobrą wymówkę- albo jestem chora, albo śmigam na nartach.


Dziś nasz piątkowy obiad- czyli ryż na słodko z jabłkami- klasyk, który w domu rodzinka robiła.


Składniki:
  • ryż ( 2 torebki)
  • 2- 3 jabłka
  • mleko
  • cynamon
  • cukier kryształ
  • masło
Sposób przygotowania:


  1.  Ryż gotujemy w wodzie z mlekiem odrobinkę osolonej.
  2. Jabłka umyć obrać i wydrążyć gniazda i zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Posypać je cynamonem oraz cukrem wedle naszego uznania.
  3. Naczynie żaroodporne smarujemy masłem. Następnie na spód kładziemy ryż następnie jabłka (ewentualnie jeszcze je doprawiamy cynamonem i cukrem)
  4. Wierzch posypujemy odrobinę cynamonem i kładziemy strzępki masła. Całość zapiekamy w piekarniu nagrzanym do 180 C przez 30 minut.



i gotowe :)




sobota, 19 stycznia 2013

Szybki makaron ze szpinakiem

W tygodniu gdy brak mi czasu na gotowanie makaron ratuje mi życie! Jest szybki smaczny i co najważniejsze syty.
Dlatego dziś przepis banalnie prosty- idealny także na sesje.Czyli szybkie penne  ze szpinakiem.



Składniki:
  • pół opakowania makaronu penne ( na dwie osoby)
  • mrożony szpinak
  • podwójna pierś z kurczaka
  • małe opakowanie śmietany
  • 2 ząbki czosnku
  • gałka muszkatałowa
  • sól, pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
  1. Piersi z kurczaka myjemy solimy i doprawiamy pieprzem i kroimy na mała kwadraty. Następnie podsmażamy je na patelni
  2. Gdy mięso jest już podsmażone dodajemy mrożony szpinak i całość smażymy na małym ogniu.
  3. Dodajemy 3 łyżki śmietany oraz ząbki czosnku wyciśnięte przez praskę.
  4. Makaron gotujemy w drugim garnku aldente
  5. W tym czasie sos do makaronu cały czas podgrzewamy na małym ogniu. Pod koniec dodajemy gałkę muszkatołową i całość mieszamy. Jeśli istnieje taka podtrzeba to dodajemy sól i pieprz do smaku.
 Tak jak mówiłam szybki i prosty obiad dla wiecznie zajętych :)





Smacznego! 


sobota, 12 stycznia 2013

Owsianka

W dzieciństwie znienawidzone przez ze mnie. Zresztą jaki przedszkolak chciałby jeść szarą papkę bez smaku z mlekiem po którym pływały kożuchy, dodatkowo zazwyczaj do stołu docierała już chłodna Do dziś pamiętam jak pani przedszkolanka wkładała mi ją na sile wielka łyżką do buzi....a ja tylko czekałam aż wreszcie zlituje się nade mną i pozwoli mi choć końcówkę tej papki zostawić.


Po tak ciężki przeżyciach w dzieciństwie przez wiele lat ja i owsianka byłyśmy sobie raczej nieprzychylne, omijałam ją szerokim łukiem.
Przyznaje, że pierwszy raz od  okresu przedszkola zjadłam ją w grudniu. Namówił mnie facet, byłam przekonana, że moje jedzenie skończy się na jednej łyżce. Okazało się, że ja i owsianka zwów możemy na siebie patrzeć, ba nawet się polubiłyśmy 

Składniki:
  • szklanka mleka
  • pół szklanki płatków owsianych
  • łyżeczka miodu
  • cynamon
  • banan
Sposób przygotowania:
  1.  Płatki owsiane umieszczamy w rondelu i zalewamy szklanka mleka( powinny być w całości przykryte)
  2. Doprawiamy cynamonem .Całość doprowadzamy do wrzenia i gotujemy( w zależności od płatków u mnie 3 minuty). Wszystko Cały czas mieszamy, ponieważ owsianka łatwo przywiera.
  3. Na koniec dodajemy  miód i  rozdrobnionego widelcem banana i całość jeszcze raz mieszamy.
Można podawać także w innych wariacjach: z dżemem, śliwkami, imbirem, malinami. Zdjęcia może nie są najpiękniejsze, ale w smaku naprawdę jest dobra






    niedziela, 6 stycznia 2013

    kurczak w płatkach kukurydzianych

    Pierwszy wpis w nowym roku i co ważniejsze jest to także rocznica prowadzenia przeze mnie bloga.
    Powinnam zrobić tort i ustawić świeczki, albo przygotować wyszukaną potrawę, która wszystkich zachwyci a ja robię kotlet z piersi z kurczaka w ulubionej panierce.
    Można powiedzieć, że się nie postarałam, ba powiem więcej nie spowoduje to wzrostu oglądalności bloga.
    Wiem, że na czasie jest przyrządzić jest coś wyszukanego, a ja jak zwykle na przekór wszystkim, ot to moja natura buntowniczki robię kotleta.
    Podsumowując mam nadzieje, że wytrwam w swoim postanowieniu i uda mi się dalej prowadzić bloga w lepszy lub gorszy sposób.



    Nadeszła zatem pora na zwyczajnego kotleta w chrupkiej panierce

    Składniki:
    • piersi z kurczaka ( u mnie jedna podwójna)
    • jajka
    • mąka
    • 1 ząbek czosnku
    • płatki kukurydziane
    • sól i pieprz




    Sposób przygotowania:
    1. Mięso opłukujemy dokładnie pod zimną wodą. Następnie procujemy je na mniejsze kawałki i rozbijamy. Poporcjowane kotlety przykrywamy folią spożywczą i rozbijamy tłuczkiem.
    2.  Następnie przygotowujemy panierkę: w jednym naczyniu znajduje się mąka, w drugim roztrzepane jajka( u mnie dwa) z ząbkiem czosnku, a w trzecim płatki kukurydziane , które rozgniatamy.
    3. Mięso obtaczamy po kolei w mące, jajkach i płatkach kukurydzianych. 
    4.  Smażymy na rozgrzanym oleju z obu stron i gotowe.
     

    niedziela, 23 grudnia 2012

    ciasteczka świąteczne

    Pomimo tego, że Wigilii nie przygotowuje, to głupio mi przyjść do rodziny z pustymi rękami. Dlatego poza prezentami, przygotowujemy krokiety i ciasteczka świąteczne.


    Ciasteczka będą ozdobą stołu a dla rodziców mego faceta także prezentem, ponieważ chcę im dać także coś od siebie.
    Mieszkanie prawie posprzątane( pozostała tylko albo aż kuchnia) krokiety zrobione, stroik na stole jest gotowy prezenty zapakowane według mojego pomysłu ( sposób ekologiczny)

    Pomimo tego, że nie muszę przygotowywać całej Wigilij to i tak czuje trudny tego miesiąca. Zanim przejdę do  przepisu pozwolę sobie na pewną dygresje. W piątek w pracy nie mogłam już wysiedzieć, bo wiedziałam, że to ostatni pracujący dla mnie dzień. Powrót do domu przez zakorkowane miasto( trwał ponad godzinę) dał mi do myślenia.
    Uwielbiam święta bo spotkamy się z nalbliższymi, z tymi których kochamy, ale to co się dzieje przed.....jest straszne.
    Pomijam natarczywe reklamy świąteczne zaczynające się od listopada, ale to co dzieje się w centrach handlowych od początku grudnia: korki na parkingach podziemnych, tłumy w sklepach, wielkie kolejki do kas...pęd ludzi za prezentami- tego nie lubię!

    Wracając do przyjemniejszego tematu dziś prezentuje ciasteczka świąteczne. Pomysł na nie zaczerpnęłam z innego bloga - kornik w kuchni. Jednak u mnie są zmiany, być może poszłam na łatwiznę, ale z uwagi na to iż nie miałam zamiaru wybierać się już do jakiegokolwiek sklepu, ponieważ chyba bym zwariowała. Skorzystałam z tego co mam w kuchni. Tak więc do dzieła.

     Składniki:
    •  prawie cała kostka masła ( zostawiłam paseczek)
    • 1,5 szklanki mąki ( u mnie pszenna)
    • opakowanie płatków migdałowych
    • 5 łyżek gęstej śmietany
    • przyprawa do piernika
    • tabliczka czekolady ( u mnie gorzka)
    • odrobina żurawiny( akurat użyłam tych bakali bo je miałam :)
    • skórka pomarańczowa ( u mnie kandyzowana)
     

    Sposób przygotowania: 
    1. Mąkę wsypujemy do miski dodajemy masło pokrojone na mniejsze kawałki oraz migdały( rozdrobnione płatki migdałowe) i cukier. Całość mieszamy
    2. Następnie dodajemy przyprawę do piernika oraz śmietanę i ponownie całość mieszamy aż  masa zmieni się w kulkę, Wówczas cisto owijamy folią i wkładamy na ok. godzinę do piekarnika.
    3. Blat obsypujemy mąką i rozwałkowujemy na dość cienki placek. Dalej wycinamy szklanką okrągłe packi na ciastka.
    4. Tak przygotowane ciastka władamy do piekarnika rozgrzanego do 175 C i pieczemy je przez 15 minut. Następnie czekamy aż ostygną.
    5. Czekoladę dzielimy na kostki i roztapiamy w kąpieli wodnej. Wystudzone ciastka moczymy do połowy w  czekoladzie a następnie posypujemy żurawiną, migdałami i skórką pomarańczową.
    6. Ciastka suszymy na kratce i dopiero gdy czekolada zastygnie konsumujemy lub pakujemy jako prezent.
    Wesołych Świąt !